Tag: aromaterapia w boreliozie

Jesteś tutaj:

Starszy Pan

Był taki dzień, w którym starszy Pan, przyciągnięty jakimś ogłoszeniem, postanowił za wszelką cenę dostać się na zabieg biorezonansu. W sumie nie było z tym żadnego problemu. Miał tylko umówić się na spotkanie, ale postanowił zjawić się osobiście zamiast zadzwonić. Nikogo akurat wtedy nie zastał. Zrobił to dwa razy, za trzecim zostawił nr telefonu. Umówiliśmy…

Czytaj dalej
RUMIANEK BUKIET

Olejki dla Pań – Rumianek pospolity

Zarówno ziołolecznictwo jak i sama aromaterapia w swoim arsenale posiada wiele środków przeznaczonych dla kobiet w różnym wieku i stanie hormonalnym. Wszak Natura jest kobietą 😊 Na przestrzeni wieków kobiety uczyły się je stosować zgodnie z potrzebami. Właściwie każdy dom czy społeczność posiadały swoja wiedźmę, która dzisiaj nazwalibyśmy „lekarzem pierwszego kontaktu”. Najczęściej mówiło się na…

Czytaj dalej
BORELIOZA

Borelioza – zakończenie. Zapraszam do #Aromashot

Zawitała jesień, którą  uwielbiam. Po wybuchu energii wiosną, letnim szaleństwie i swobodzie przychodzi czas wyciszenia. Lekkiej nostalgii za słońcem, upałami, długimi wieczorami, które pozamykały się w bajecznych kolorach jesieni. Coś się kończy. Czas tez najwyższy ostatecznie zamknąć temat boreliozy, która, co tu kryć, lekko mi bokiem wychodzi :). Znany slogan mówi, że gdy jedne drzwi…

Czytaj dalej
spiral

Borelioza XIV Korzyści z choroby

Korzyści z choroby? Przecież to jakaś bzdura! Choroba to tylko cierpienie i wydatki! Doprawdy? Nigdy nie zauważyliście u siebie samych, przy okazji jakiejkolwiek choroby, korzyści tych wymiernych i niewymiernych jakie wynikają z tego stanu rzeczy? Korzystamy z choroby, każdej choroby, wszyscy. To nie jest stan wyłącznie po ciemnej stronie mocy :).  Najtrudniej stanąć nam przed…

Czytaj dalej

Migreny

Poniższa receptura jest podana jedynie w celach informacyjnych. Jest syntezą właściwości opisanych w uznanych książkach aromaterapeutycznych lub zgodna z zastosowaniem tradycyjnym. Nie jest to w żadnym wypadku informacja medyczna ani lista wskazań. Dokuczliwe bóle głowy mają różne podłoże. Najważniejszą informacją w ich terapiach jest ustalenie źródła ich pochodzenia. Moga to być np.: przewlekły stres, dawne…

Czytaj dalej

Borelioza XIII. U celu

Być może można było lepiej i szybciej. Dzisiaj uważam, porównując historie  innych chorujących na boreliozę, że i tak odbyło się to szybko i bezboleśnie. To dzięki zastosowaniu tej metody nie potrzebowałam wiedzieć jakie mam koinfekcje, pasożyty, jaki obrać protokół, od czego zacząć a na czym kończyć. Nie borykałam się z dziesiątkami dodatkowych dolegliwości, o których…

Czytaj dalej
cosmetic-oil

Borelioza XII. Pierwszy skok w aromaterapię stosowaną

To właśnie wtedy po raz pierwszy zastosowałam praktycznie olejki eteryczne do innych celów niż efekty zapachowe w mieszkaniu. To wtedy po raz pierwszy odważyłam się użyć nabytej wiedzy. Było to wiele lat temu jednak wrażenia niezapomniane. Ta niepewność, konieczność upewnienia się, że dobrze to robię, dobrze myślę i czy obrałam dobry kierunek. Czy tak się…

Czytaj dalej
sage

Borelioza XI. Zatrzęsienie

Mnogość terapii i specyfików może doprowadzić niemalże do stanów lękowych :). Protokoły, przekazywane pocztą pantoflową, informacje zdobywanie  na różnych forach, liczba polecanych środków, tylu specjalistów co chorych + terapeuci czy lekarze. Wszystko to razem  dla osoby po raz pierwszy stykającej się z problemem nie jest łatwe. Przecież wiem. Najlepszym rozwiązaniem będzie zachowanie zimniej krwi, co…

Czytaj dalej
daisies

Borelioza X. Pierwszy specyfik

Zawsze, ale to zawsze najważniejsza jest odporność własna, niewyjściowo zwana swoistą.  Każda choroba bez wyjątku może zaistnieć wówczas, gdy odporność własna nie podołała z tych czy innych przyczyn. Poza nagłymi wypadkami, choć i to jest dyskusyjne w kontekście psychobiologii, sami wypracowujemy osłabienie organizmu do tego stopnia, że choroba może przechylić szalę na swoją korzyść. Jak?…

Czytaj dalej

Borelioza IX. Paracelsus

Ten temat nie dotyczy wyłącznie osób w czasie terapii. Dotyczy nas wszystkich bez wyjątku. I jest jak zwykle. Wystarczy byśmy wyraźnie powiedzieli nie, molochy musiałyby ulec trzęsąc się o zdanie swoich akcjonariuszy. Tymczasem obserwuję codzienny bieg do ich przybytków po to, co powolnie ale skutecznie nas podtruwa, w dodatku za nasze pieniądze wydawane w tzw.…

Czytaj dalej