Klucz, czyli „dzieło przypadku”
Kuzyn zmienił klucz do zamka. Umówiliśmy się, że od tej pory stosujemy tylko zamek górny. Pobiegłam załatwiać sprawki, a gdy wróciłam kuzyna nie było. „Całe szczęście mam klucz” – pomyślałam. Jednak nie udało mi się otworzyć drzwi. Próbowałam wielokrotnie i doszłam do wniosku, że kuzyn najwidoczniej się pomylił i zamknął jednak na zamek dolny. Postanowiłam…





