Jej sława w czasach współczesnych zaczęła się od oparzenia. To historia René-Maurice Gattefossé, francuskiego perfumiarza, który oparzył się boleśnie podczas pożaru. Odruchowo użył pierwszego płynu jaki był pod ręką, czyli olejku z lawendy i zaobserwował bardzo szybkie gojenie się rany. Od tej pory rozpoczął swoje prace nad działaniem olejków eterycznych a swoje wyniki opublikował w książce „Aromaterapia”, używając po raz pierwszy tego słowa. Tym sposobem olejek lawendowy otrzymał koronę pierwszeństwa we współczesnej nauce poświęconej aromaterapii, która rozwija się dynamicznie. Bez względu na prace Pana Gattefossé lawenda wąskolistna od wieków uznawana jest za jeden z najbardziej wszechstronnych olejków eterycznych. Jej zapach jest miękki, kojący i pełen lekkości. Przez jednych uwielbiana a przez innych nienawidzona. Niemniej to olejek, który działa jednocześnie na ciało i emocje, wspierając układ nerwowy, skórę i naturalne mechanizmy ochronne organizmu. Właśnie dlatego tak często sięga się po niego, gdy potrzebne jest wyciszenie, ochrona przed owadami, regeneracja blizn czy ukojenie po ukąszeniach komarów.
Lawenda jest jednym z najskuteczniejszych naturalnych olejków uspokajających. Jej działanie pomaga wyciszyć gonitwę myśli, rozluźnić napięcie i przywrócić równowagę emocjonalną. To olejek, który wspiera zarówno dorosłych, jak i dzieci, pomagając im odnaleźć spokój po intensywnym dniu. Wiele osób zauważa, że już kilka minut kontaktu z jej zapachem przynosi ulgę i wprowadza w stan głębszego odprężenia. Jest również naturalnym repelentem. Jej zapach odstrasza komary i inne drobne owady, dzięki czemu świetnie sprawdza się latem, podczas spacerów, wieczorów na tarasie czy wyjazdów w plener. To delikatna, roślinna alternatywa dla syntetycznych preparatów, która nie tylko chroni, ale także pielęgnuje skórę. W przeciwieństwie do wielu repelentów nie wysusza, nie podrażnia i pozostawia na skórze subtelny, przyjemny aromat. Jest również jednym z podstawowych składników mieszanek naturalnych służących jako repelent, gdzie sięga się po inne olejki by wzmóc działanie produktu i nieco zbalansować nie zawsze lubiany zapach lawendy.
Jednym z najbardziej niezwykłych zastosowań lawendy jest jej wpływ na regenerację skóry. Olejek ten wspiera procesy naprawcze, dzięki czemu pomaga w pielęgnacji zarówno świeżych, jak i starych blizn. Jego działanie jest delikatne, ale konsekwentne. Regularnie stosowana lawenda wygładza strukturę skóry, wyrównuje koloryt i wspiera jej elastyczność. To naturalny sposób na to, aby blizny stawały się mniej widoczne, a skóra odzyskiwała swoją miękkość. Lawenda przynosi również natychmiastową ulgę po ukąszeniach komarów. Jej działanie łagodzące pomaga zmniejszyć swędzenie, zaczerwienienie i obrzęk. Wystarczy odrobina olejku rozcieńczona w oleju roślinnym, aby ukąszone miejsce zaczęło się uspokajać. To jeden z tych olejków, które warto mieć zawsze pod ręką latem, bo działa szybko i skutecznie, a jednocześnie jest łagodny dla skóry.
Pola lawendy na południu Francji są przepiękne, dlatego chętnie fotografowane. Gorąco polecam wycieczkę szlakiem lawendowym, gdzie prócz pól lawendy zwiedzić można zamki Francji, zachwycać się pięknymi widokami gór, kapać się w rzekach błękitnych niczym lazur a po drodze wpaść do wielu punktów sprzedających olejek lawendowy w ilościach niemalże hurtowych, francuskie mydło, które jest niesamowite i na prawdę dobrze zjeść.
Jak stosować lawendę wąskolistną – wcierki, pielęgnacja i ochrona
Najprostszym sposobem wykorzystania lawendy jest wcieranie jej w skórę po wcześniejszym rozcieńczeniu w oleju roślinnym. Kilka kropli olejku połączone z odrobiną oleju bazowego jak np. olej jojoba tworzy mieszankę, którą można delikatnie wmasować w skronie, kark lub nadgarstki, aby uspokoić emocje i wyciszyć układ nerwowy. Zapach unosi się blisko twarzy i działa jak naturalny balsam dla zmysłów. Na prawdę!
W roli repelentu lawenda sprawdza się doskonale, gdy rozprowadzi się ją na skórze w formie lekkiej wcierki. Olejek bazowy pomaga utrzymać aromat na powierzchni skóry, a lawenda tworzy delikatną, roślinną barierę ochronną. To idealne rozwiązanie na letnie wieczory, spacery po lesie czy wyjazdy nad wodę.
Przy pielęgnacji blizn lawenda działa najlepiej, gdy stosuje się ją regularnie. Te same proporcje jednak warto zamienić olej na ten z róży rdzawej, tworzy mieszankę, którą można delikatnie wmasować w blizny. Skóra staje się bardziej elastyczna, a jej struktura stopniowo się wygładza. Zaczynają również znikać przebarwienia. Nie jest to pielęgnacja, zwłaszcza przy starych bliznach, która już po kilku dniach da efekt woow. Systematyka jest tutaj bardzo istotna.
Po ukąszeniach komarów lawenda przynosi natychmiastową ulgę. Nałożona punktowo pomaga zmniejszyć swędzenie i zaczerwienienie. Jej działanie jest szybkie i łagodne, dzięki czemu sprawdza się również u osób o wrażliwej skórze.






