Aromaterapia bardziej na serio: rodziny biochemiczne cz.I

27 stycznia 2021

Akceptacja porządku rzeczy

Świat natury jest zachwycający. Chyba nie ma człowieka, którego w pewnym momencie nie oczarował. Jednocześnie wiek poprzedni i obecny jak nigdy wcześniej pokazują, do jakiego stopnia odeszliśmy od wszystkiego co naturalne. Dzieci przekonane, że mleko pochodzi z fabryki i w sumie niewiele się mylą, wielkie hodowle zwierząt rzeźnych, owoce i warzywa nasączone ostrą chemią, GMO itd.  Gdybym zaczęła sporządzać listę absurdów stworzonych przez człowieka zajęłoby mi to kilka dobrych stron drobnym maczkiem. W którymś momencie coś poszło nie tak i człowiek zbytnio przejął się rolą „władcy świata”, wielu przeniosło to również na zarządzanie „zasobami ludzkimi”. Większość daje się temu wkręcić na zawsze.

Przypadek nie istnieje

Często człowiek potrzebuje „terapii wstrząsowej” by otrzeźwieć z tego amoku. Nie, nie byłam inna, ale miałam to szczęście, że dotknęła mnie owa terapia wstrząsowa. Dosłownie i w przenośni. Dzisiaj już nie zliczę spotkanych osób, które przeszły podobny etap. To dobrze mieć świadomość, że nie jest się ani żadnym dziwadłem, ani żadnym wyjątkiem.  Szkoda tylko, że po pierwsze trzeba było przez to przechodzić by pojąć oczywiste a po drugie, że wydarzyło się tak późno. Chociaż podobno wszystko zdarza się w najlepszym dla siebie czasie

Kierunek

Mnie zakręciło w stronę aromaterapii. Dzisiaj przyglądając się roślinie widzę w niej niesamowitą mądrość, siłę przetrwania, miliony lat pracy i ogromne bogactwo. Wierzę, że nic w przyrodzie nie dzieje się przypadkiem, nie ma elementów zbędnych. Natura jest oszczędna, nie marnuje swojej energii na głupoty. I choć nadal trudno nam pojąć po co jej np. komary wierzę, że skoro je stworzyła to są jej niezbędne. Fakt, że człowiek tego nie rozumie, niczego nie zmienia. Nie musi rozumieć, wystarczy, że Naturalny Porządek to wie.

Kilka pytań

Zerknijmy zatem do mikrokosmosu z mojej półki. Co kryje się pod tymi okręgami w diagramie Philippe Mailhebiau? Czy rzeczywiście zastosowanie ziół i ich skuteczność pozostają kwestią wiary? Czy rzeczywiście wiedza empiryczna stosowana przez tysiące lat powinna zostać zepchnięta do lamusa? Może nasze szkiełko i oko to zawodne instrumenty? Być może jednak wiara w mądrość tych, którzy byli przed nami powinna być brana pod uwagę w pierwszym rzędzie? Może powinniśmy zmienić punkt odniesienia i zamiast uznawać wyłącznie to co „odkryliśmy”, odkryć w naszych warunkach to, co dla nich było oczywiste? Może warto wreszcie przyjąć do wiadomości, że nie jesteśmy odkrywczy 😊?

Otóż najbardziej zaskakujących odpowiedzi udzielamy sobie sami. Wiele z nich już ogłosił  stworzony przez nas Bóg, nasza nauka, ale z tych czy innych względów (szczególnie tych innych…) zostały one zepchnięte do głębokich szuflad, w które odradza nam się zaglądać. Cel takiego działania? Może kiedyś nawiążę do tego tematu, tymczasem jednak…

Dużo czy mało?

Olejki eteryczne zawierają cząsteczki, z których niektóre dominują, inne występują w bardzo małych ilościach. To dominujące cząsteczki decydują o głównych właściwościach olejku eterycznego (przeciwzakaźne, równoważące układ nerwowy itp.) Jednak drobne cząsteczki również odgrywają ważną rolę, bo wszystkie składniki olejku eterycznego współdziałają, tworząc efekt synergiczny. Całość jest warta więcej niż suma części. Dzięki temu olejek eteryczny wykazuje działanie nie tylko skuteczne, ale też bardziej subtelne i modulowane niż lek syntetyczny.  Podobnie rzecz ma się z ziołami. Cale zioło jest warte więcej niż wyciągnięty z niego składnik, mimo że to właśnie on jest uznawany za oddziałujący na konkretny patogen/chorobę. Pozostałe zawarte w nim substancje odgrywają ogromną i niezbywalną rolę.

Z bliska

Pochylając się nad strukturą chemiczną olejków eterycznych przyjrzymy się tym zasadniczym. Tych, którzy chcą bardziej zgłębić temat, już teraz zapraszam na kurs „Aromaterapia stosowana”.

 

 

 

1 – Monoterpeny 2 – Monoterpenole 3 – Fenole 4 – Aldehydy 5 – Ketony

Diagram sporządzony na podstawie diagramu wg. Philippe Mailhebiau ”  La Nouvelle Aromathérapie”

  1. Monoterpeny

    Są doskonałymi antyseptykami atmosferycznymi do użytku w dyfuzorach, ale w działaniu kontaktowym okazują się dużo słabszymi mikrobicydami, natomiast sprawdzają się jako środki uśmierzające ból. Ich stosowanie powinno być ograniczone czasowo, gdyż przy dłuższym aplikowaniu stają się dermokaustyczne i agresywne dla śluzówek. Są nimi m.in.: limonen, mircen, pinen, kamfen, tujon…

  2. Monoterpenole

    Są alkoholami monoterpenowymi. To cząsteczki przeciwinfekcyjnie (bakteriobójcze, wirusobójcze i grzybobójcze). Mogą być stosowane równolegle lub w zastępstwie fenoli w zależności od przypadku. Monoterpenole są doskonałymi środkami wzmacniającymi ze szczególnym uwzględnieniem układu nerwowego. Występują powszechnie w olejkach eterycznych. Dzięki swojemu działaniu zbliżonemu do fenoli oraz braku toksyczności, mogą je zastępować w terapiach przeciwzakaźnych u dzieci. Są nimi m.in.: linalol, geraniol, nerol, borneol, mentol…

  3. Fenole

    Są składnikami działającymi silnie przeciwinfekcyjnie. Wykazują działanie bakteriobójcze, wirusobójcze i pasożytobójcze. Jednocześnie są silnymi immunostymulantami. Należą do molekuł rozgrzewających oraz podnoszących ciśnienie krwi. W niewielkich ilościach wykazują działanie tonizujące, natomiast w dużych dawkach stymulujące, dlatego ich stosowanie wymaga ostrożności. Olejki je zawierające powinny być stosowane przez krótki czas i w niskich dawkach, ponieważ działają one podrażniająco na śluzówki i wykazują działanie hepatotoksyczne. Stosowane na skórę fenole działają podrażniająco i dermokaustycznie stąd konieczność rozcieńczania olejków je zawierających w nośniku, najczęściej jest to odpowiedni olej roślinny. Przykładowe fenole to m.in.: tymol, karwakrol, eugenol …

  4. Aldechydy

    Ich rola jest pośrednia pomiędzy działaniem alkoholi i ketonów a działanie przede wszystkim przeciwzapalne. W przeciwieństwie do fenoli działają ochładzająco i obniżają ciśnienie krwi. Niemniej ich działanie przeciwzapalne jest zauważalnie mniejsze niż w przypadku alkoholi. Bywa również tak, że niektóre olejki zawierające dużą ilość aldehydów mogą działać przeciwinfekcyjnie lub pobudzająco, co wynika z pozostałych ich składników. Olejki zatem „czytamy” całościowo. Przykładowe aldehydy to m. in. geranial czy neral.

  5. Ketony 

To cząsteczki, które charakteryzują się wysoką aktywnością. Ich stosowanie musi być odpowiednio kontrolowane, w innym wypadku szybko stają się toksyczne. Co znaczące, w zależności od ich dawkowania działanie szybko ulega zmianie. W niskich dawkach ketony wykazują działanie uspakajające, obniżające ciepłotę (należą do tzw. cząsteczek chłodnych) natomiast w wysokich dawkach i/lub stosowanych długotrwale wykazują działanie neurotoksyczne, sprzyjające atakom epilepsji, mogą również przyczynić się do poronienia. To dlatego, niektóre olejki je zawierające w dość dużych ilościach są przeznaczone w wielu krajach wyłącznie do sprzedaży w aptekach z przepisu lekarza (np. szałwia lekarska – nie mylić z szałwią muszkatołową czy żywotnik zachodni). Do grupy ketonów należą m.in. karwon, menton…

 

Tutaj się zatrzymamy. By poznać inne główne cząsteczki występujące w olejkach eterycznych zapraszam do kolejnego wpisu.

Autor

Bogusława Groszek

Zostaw komentarz