Jadą goście jadą !!!

23 września 2019

Oczami wyobraźni widzę taki obrazek: panie w kapeluszach z szerokim rondem, które podwiewa im wiatr, w długich sukniach, nie wiem czemu, ale raczej białych. Jest początek XX w. Jakaś polska wieś, letnie popołudnie, niedziela. Stoją przy drodze i machają nadjeżdżającym gościom. Ręce uniesione do góry. Ogólna radość.

– Wiesz dlaczego panie w dawnych czasach machały tak gościom? – spytała mama

– Na powitanie??

– Nie. Żeby im żył na dłoniach nie było widać gdy będą  je podawać do całowania.

I czar prysł… Na to bym nie wpadła…. pewnie dlatego, że obyczaj całowania damskich dłoni na powitanie jest już tak rzadki… Gdy przytrafia mi się taka sytuacja sama nie wiem co zrobić. Ze znanych mi mężczyzn już tylko jeden tak się ze mną wita. Ten sam, który idąc z kobietą chodnikiem, zawsze idzie od strony jezdni. Podając jej ogień, a nie ma znaczenia czy ją zna czy nie (co prowadzi do zabawnych sytuacji) zawsze wstaje. Może takie zachowania pachną naftaliną, jednak jakże wzrasta szacunek do takiego mężczyzny…

Drobiazgi, ale jakże cenne.

Jednak nie o wymierającym gatunku szarmanckich mężczyzn będzie. Będzie o kocance włoskiej.

Gnębią nas (zarówno panie, jak i panów) rozszerzone żyły, popękane naczynka czy żylaki. W takich przypadkach kocanka włoska jest niezastąpiona. Nadaje się również doskonale w przypadku siniaków, krwiaków zarówno tych świeżych jak i starych. Wspomaga zabliźnianie ran i powoduje zmiękczenie nawet starych blizn. Poprawia i reguluje krążenie. Działa ściągająco na skórę, zamyka popękane naczynka (oczywiście nie przy jednorazowym użyciu). Ponieważ sama mam skłonność do pękających naczynek, zrobiłam sobie ostatnio krem na bazie hydrolatu z kocanki i dodałam kilka kropli samego olejku. Smaruję codziennie, póki co oczywiście bo w tych sprawach mam wyjątkowo słabą silną wolę. Czekam na wyniki.

Kocanka jest również znana ze zbawiennego oddziaływania na stan emocjonalny. Sprawdza się w sytuacjach post traumatycznych. Wspomaga przywrócenie równowagi emocjonalnej (np. w okresie żałoby). Działa uspokajająco, pomaga walczyć z nerwowością i rozproszeniem emocjonalnym.  Jest doskonałym wsparciem w wychodzeniu z trudnych sytuacji i dostosowywaniu się do nowych. Pomaga zlikwidować blokady na poziomie miednicy i przywraca prawidłowe krążenie energii. Pomaga przywrócić zaufanie do siebie i zakotwiczenie w teraźniejszości. Powoduje uczucie zwiększonej percepcji słuchowej i wzrokowej, reguluje oddech, przynosi odprężenie umysłowe i wzmaga koncentrację. Dlatego właśnie polecana jest w synergiach stosowanych przed okresem egzaminacyjnym czy wymagającym przejścia przez stresującą sytuację w pracy (np. prezentacja nowego projektu). Oczywiście wszyscy znajdziemy dla niej zastosowanie biorąc pod uwagę, że egzaminy zdajemy stale i właściwie do końca życia.

Jest zdecydowanie jednym z ciekawszych olejków eterycznych. Wprawdzie jej zapach nie znajdzie się zapewne pośród Waszych olejków do „upiększania” domu, jednak warto pamiętać o jej niezwykłych zdolnościach przy wielu stresujących sytuacjach. Polecana zwłaszcza tym osobom, które czują zbliżający się burn out, nie lubią zmian i mają problemy adaptacyjne (tutaj pomocna będzie również nalewka z schisandra chinensis), przechodzą trudny okres, przygotowują się od jakiegoś „egzaminu” (nie musi to być egzamin szkolny) lub po prostu czują wyczerpanie nerwowe.

Osoby, które chcą w naturalny sposób walczyć z żylakami, krwiakami lub pragną przygotować się na przyjazd gości  bez machania, kocanka również z pewnością zainteresuje i znajdzie się w zestawie ich aromaapteczki.

Olejki eteryczne to prócz rewelacyjnych i co najważniejsze, naturalnych odświeżaczy powietrza, prócz rewelacyjnych substancji sprawdzających się w terapiach przeziębień, jesienno-zimowego osłabienia, mają tak szerokie zastosowanie, że nadal mam nauki na długie lata a przecież nie jestem już od dawna nowicjuszem w temacie. Kocankę włoską używam chętnie, choć lubię do preparatów, w których ją umieszczam dodać jakiś zapach zdecydowanie przyjemniejszy dla moich receptorów. Nie pachnie brzydko, pachnie głęboko, ciepło ale nie dekoracyjnie, powiedziałabym “surowo”. Swoim działaniem mimo zapachu, który nie jest używany w przemyśle perfumeryjnym jest doskonałym przykładem na nasze błędne wyobrażenie o olejkach. Wielokrotnie powtarzam na wszelkich wykładach. Jeśli podstawową kategorią, która kieruje Was w stronę olejków eterycznych jest zapach, to się rozczarujecie. Większość z nich nie pachnie powalająco, za to jakie bogactwo zastosowania.

Tymczasem miłych przygotowań na przyjazd gości 🙂

Autor

Bogusława Groszek

Zostaw komentarz