Nie taka grypa straszna

4 października 2018

Było, minęło

Lato tego roku nas rozpieszczało do tego stopnia, że wielu z nas tęskniło za chłodniejszym dniem. Ja tęskniłam. Życzenia mają to do siebie, że lubią się spełniać, przynajmniej czasami. Zatem nastały chłodne dni. Wraz z nimi przyszedł najlepszy okres na porę kocykowo-przeziębieniową. Moja latorośl przyniosła do domu pierwszego wirusa w tym sezonie i godnie go posiała po wszystkich. Bo jak już coś robić to porządnie. Nie jest jedyna. Jak na zawołanie zewsząd słychać o katarze, kaszlu, bólach głowy i mięśni. GRYPA! Poszło wielkim echem we wszystkie strony. Ech… najpierw dobrze byłoby się upewnić czy to grypa, później panikować. Tylko nie bardzo wiem po co ta panika.

Po pierwsze:

Rozróżniamy trzy typy grypy A, B i C. Wszystkie typy grypy dotyczą ludzi natomiast tylko A i C również zwierząt, w tym C tylko świń.

Typ A słusznie oskarża się o pandemie, mutuje on bardzo szybko i szybko się rozprzestrzenia. Jest zdecydowanie częściej spotykany od wirusa typu B, który odpowiada najwyżej za lokalne epidemie i dotyczy wyłącznie ludzi. Typ C jest najlżejszym z wirusów. Możliwym jest przechodzić grypę typu C i nawet tego nie zauważyć. Generalnie objawy są widoczne głównie u osób z obniżoną odpornością.

Straszy się nas stale w okresie jesienno – zimowym zbliżającą się epidemią grypy. Tymczasem prawdziwa epidemia nie miała ona miejsca od dawna. Grypie przypisujemy chętnie przeziębienia spowodowane innymi wirusami. 

Po drugie:

Warto umieć odróżnić objawy grypy od objawów przeziębienia.

Co wydaje mi się znaczące:

  • katar, uważany przez nas za typowy dla grypy nie jest jej charakterystycznym objawem
  • czas trwania choroby. Przeziębienie „trzyma” nas około tygodnia, podczas kiedy grypa potrafi nawet kilka

Ach te reklamy!

Współczesna farmacja oferuje nam całą gamę leków do stosowania w przypadku tej choroby, bez względu na jej typ. Reklamy oferują leki dostępne na każdym rogu. Nie wiem jednak czy ktoś zwrócił uwagę na mały szczegół, który tym reklamom jest wspólny. We wszystkich nich możemy usłyszeć, że zwalczają one objawy grypy. Objawy choroby to nie sama choroba. Znaczy to, że nie likwidują przyczyny, którą jest sam wirus. A objawy te są nam potrzebne. Wyzwala je system immunologiczny a każdy z nich jest formą obrony organizmu. Oczywiście osiągając temperaturę ciała powyżej 39°C należy ja obniżyć, niemniej nie są nam potrzebne do tego żadne leki chemiczne. Wystarczy kąpiel w letniej wodzie.  Prawdą jest, że objawy są uciążliwe jednak w walce z chorobą należy raczej wspomóc organizm niż je zwalczać.

Lekceważenie

Jak się również okazuje, powikłania pogrypowe nie są spowodowane samym wirusem grypy a jedynie złym leczeniem czy lekceważeniem choroby. Wziąwszy tabletki „przeciwgrypowe”, o których była mowa wcześniej, nie odczuwamy objawów i czujemy się na tyle sprawni by podjąć normalną aktywność. To właśnie wówczas mamy tendencje do „przeziębienia grypy” co skutkuje powikłaniami i nadkażeniami często bakteryjnymi prowadzącymi do zapalenia oskrzeli, zapalenia płuc, zapalenia mięśnia sercowego czy zapalenia opon mózgowych. Ktoś chory na grypę jest … chory na grypę a może ona trwać niestety nawet kilka tygodni. W tym czasie trzeba pozwolić się sobie „wychorować” a nie walczyć z objawami by np. szybko wrócić do pracy.

Lek przeciw grypie nie istnieje, bo nie istnieją leki przeciwwirusowe.

„Leczenie grypy może być tylko objawowe, bo nie ma leków, które byłyby skuteczne w walce z wirusami, które ją wywołują. Można jednak podjąć działania, by załagodzić objawy grypy.” 

Źródło: https://www.poradnikzdrowie.pl/zdrowie/grypa-i-przeziebienie/grypa-leczenie-najlepsze-sposoby-leczenia-grypy-aa-3Rab-KhSH-co15.html

Oczywiście mówimy tutaj o lekach syntetycznych, bo przecież takie środki przeciwwirusowe istnieją i to w szerokiej gamie.

Podstawa

Zarówno u mnie w domu jak i w gabinecie w takich przypadkach używam/zalecam:

W pierwszej kolejności olejek z Saro (Cinnamosma fragrans).

Jego działanie jest szerokie

  • Silne przeciwwirusowe +++
  • Infekcje wirusowe i bakteryjne dróg oddechowych, w przypadku grypy, kataru, anginy,     zapalenia ucha, zapalenia oskrzeli
  • Wykrztuśne
  •  Przeciwgrzybiczne: kandydoza jamy ustnej, układu pokarmowego, narządów płciowych
  • Stymulujące odporność, wzmacniające system nerwow
  • Ogólne osłabienie, infekcje okresu jesienno-zimowego, przewlekły stres.

Jego zapach do pięknych nie należy, podobnie smak. Smakuje i pachnie eugenolem. Bywalcy gabinetów dentystycznych powinni kojarzyć smak i zapach, bo stosuje się go do zarabiania past służących do wypełniania kanałów korzeniowych. Oczywiście nie bez powodu olejek Saro czuć eugenolem, jest on jednym ze składników tego olejku.

Stosuję go w stanach cięższych po dwie krople trzy razy dziennie na łyżeczkę miodu. Należy starannie przeżuć przed połknięciem. Z powodzeniem można go stosować w inhalacjach oraz w synergiach do wcierania. Jest to jeden z niewielu olejków eterycznych, który właściwie nie ma przeciwwskazań.

W drugim rzędzie stoi Eukaliptus CT (chemotyp) radiata. 

Olejek eukaliptusowy każdy z nas zna. Teoretycznie. Bo praktycznie wrzucamy do jednego worka wszystkie chemotypy Eukaliptusa. Jednak to właśnie chemotyp radiata pachnie w sposób nam znany i kojarzony z tym olejkiem. W inhalacjach doskonale czyści drogi oddechowe.

Jego podstawowe działania to: 

  • Przeciwkataralne, wykrztuśne, przeciwkaszlowe
  •  Zapalenie oskrzeli, mokry kaszel
  • Antybakteryjne
  • Przeciwwirusowe
  • Stymulujące układ odpornościowy
  •   Zapalenie zatok, grypa, katar, zapalenie ucha, epidemie wirusowe 

Choć wydawać by się mogło, że działania tych olejków pokrywają się to należy pamiętać, że olejki posiadają od 75 do 180 różnych molekuł w swoim składzie. W związku z tym łącząc je w terapiach otrzymuje się dużo lepszy efekt terapeutyczny przez poszerzenie spektrum ich działania.

Jeśli do takiej terapii dorzucimy jeszcze wysokie dawki witaminy C, rutynę, miód, ciepłe kąpiele, bańki lekarskie i cieple łóżeczko czeka nas szybki powrót do zdrowia. Należy pamiętać, że organizm po przebyciu infekcji jest osłabiony i należy go bardzo oszczędzać i rozpieszczać jeszcze przez dobre dwa tygodnie.

Do gamy olejków stosowanych w takich dolegliwościach dołączyć należy również:

  • Ravintsara (o którym gdzieś przeczytałam ze zdziwieniem, że jest tajemniczy ?)
  • Tea Tree (Drzewo herbaciane, które z herbatą nie ma nic wspólnego)
  • Tymianek CT tujanol
  • Rozmaryn CT werbenon

Jak na nic to trochę się tego uzbierało ?.

Na zdrowie!

Autor

Bogusława Groszek

Zostaw komentarz